Joey – sezon pierwszy
Bardzo miło wspominam serial Przyjaciele i mimo, że oglądnąłem ciurkiem wszystkie 10 sezonów, co wywoływało momentami uczucie zmęczenia materiału, to jednak po obejrzeniu ostatniego epizodu, przez głowę przemknęła mi myśl – szkoda, że to już koniec.
Z obsady tego popularnego sitcomu najbardziej bawił mnie Matt LeBlanc, więc gdy przeczytałem, że zgodził się on na kontynuację przygód Joey’a, wiedziałem że będę chciał to kiedyś obejrzeć.
Okazja nadarzyła się dopiero wczoraj, kiedy to w ręce wpadł mi pierwszy sezon serialu, przedstawiającego dalsze losy sympatycznego, acz niezbyt rozgarniętego włoskiego macho.
Joey po rozstaniu ze starymi przyjaciółmi przeprowadza się do Los Angeles, aby rozwijać swoją karierę aktorską.
I jak mu idzie? Tak, jak można było się tego spodziewać – czyli nie najlepiej. Z przeciwnościami losu pomaga mu zmagać się teraz trójka nowych bohaterów: jego młodsza siostra – Gina, siostrzeniec – Michael (współlokator) i sąsiadka – Alex.
Na razie obejrzałem tylko trzy pierwsze odcinki ale już widzę, że ekipa poszła sprawdzonym w Przyjaciołach schematem. Z jednej strony to dobrze, bo jest to w końcu spin-off, ale z drugiej – brakuje powiewu świeżości i pewnie dlatego zainteresowanie serialem za Oceanem spadło na tyle szybko, że nie zdecydowano się na realizację do końca nawet drugiego sezonu.
Zostaw swój komentarz
-
Ostatnie wpisy:
Mikroblog:
Komentarze:
Z windy do sadu @alekjed: już się przyzwyczaiłem
Z windy do sadu Rozwiązaniem tego problemu jest KeyRemap4Macbook, który polecam z całego serca
http://pqrs.org/macosx /keyremap4macbook/Z windy do sadu Generalnie tak, choć nadal (dość często) mylę prawego Alta z ⌘ – bo jest przesunięty względem pecetowej klawiatury...
Z windy do sadu A już się przyzwyczaiłeś do innych skrótów klawiszowych itp? Pamiętam, że początkowo czułem się jakoś obco z Leopardem....
Z windy do sadu Jestem nim wciąż oczarowany
Szkoda… Bedzie mi brakowac Lucy i Bobby,… eh…