iPhone? ja dziękuję …
Z początku, nawet dla mnie samego (zadeklarowanego gadżeciarza) tytułowe stwierdzenie brzmiało dość kuriozalnie, ale po spokojnym przestudiowaniu parametrów, funkcji oraz pierwszych opinii na temat najnowszego produktu z logiem nadgryzionego jabłka, doszedłem właśnie do takiego wniosku. A dlaczego?
Jeśli oddzielić całe to kilkumiesięczne marketingowe zamieszanie wokół iPhone’a, to z szumnych zapowiedzi, na miano rewolucyjnego zasługuje tylko jego interfejs (bazujący na mobilnej wersji MacOS’a X), który faktycznie został bardzo dobrze zaprojektowany i działa bardzo sprawnie – jestem nim szczerze zachwycony:
Sam interfejs to jednak za mało, bowiem pozostałe możliwości i parametry iPhone’a są jak najbardziej standardowe dla tego typu multimedialnych telefonów, a w niektórych aspektach pozostają nawet w tyle za konkurencją, np. brak slotu na karty pamięci, brak obsługi MMS’ów i wybierania głosowego czy brak możliwości wykorzystania zapisanych w pamięci utworów muzycznych jaki dzwonki, a to tylko kilka, z dość długiej listy, ograniczeń narzuconych przez Apple’a. Osobną kwestię stanowi estetyka codziennego użytkowania tego telefonu, bo na tym punkcie jestem dość mocno wyczulony. Przedni panel to praktycznie jeden wielki ekran, który non stop będzie upaćkany odciskami palców (ucha, policzka) więc zapewne najczęstszą czynnością posiadacza iPhone’a będzie czyszczenie wyświetlacza. Jeśli ktoś chciałby wirtualnie to sobie poćwiczyć, to zapraszam do iSmudginatora …
Może do tematu pochodziłbym z większym entuzjazmem gdybym wcześniej nie miał styczności z tego typu hybrydami, ale posiadałem już SonyEricsson’a P910i, MDA Compact i HTC Wizarda i od tego czasu idea urządzeń all-in-one przestała być dla mnie atrakcyjna. Wolę jednak osobne urządzenia, wyspecjalizowane w swojej funkcjonalności, ale za to działające bez zarzutu. Do słuchania mp3 – dedykowany odtwarzacz (w moim przypadku iPod shuffle), do rozmów telefonicznych – poręczna komórka (bez zbędnych wodotrysków), a do buszowania po Internecie – klasyczny notebook.
Zostaw swój komentarz
-
Ostatnie wpisy:
Mikroblog:
Komentarze:
Z windy do sadu @alekjed: już się przyzwyczaiłem
Z windy do sadu Rozwiązaniem tego problemu jest KeyRemap4Macbook, który polecam z całego serca
http://pqrs.org/macosx /keyremap4macbook/Z windy do sadu Generalnie tak, choć nadal (dość często) mylę prawego Alta z ⌘ – bo jest przesunięty względem pecetowej klawiatury...
Z windy do sadu A już się przyzwyczaiłeś do innych skrótów klawiszowych itp? Pamiętam, że początkowo czułem się jakoś obco z Leopardem....
Z windy do sadu Jestem nim wciąż oczarowany
