TOMASZ OKULEWICZ
17sty

Na ściąganie dobry … nadal VDownloader

VDownloaderW ostatnim czasie, kilka różnych osób zadawało mi to samo pytanie – jak zgrać filmik z YouTube’a? Gdy moja odpowiedź – najprościej: wyłuskać konkretny plik z cache’a przeglądarki – generowała całą masę pytań dodatkowych, dla świętego spokoju, odsyłałem wszystkich do małego programu – VDownloader.
Okazało się jednak, że polecana przeze mnie (w ciemno)wersja 0.21 nie spełnia już zadania, do którego została stworzona, bowiem próba ściągnięcia filmu kończyła się błędem: This is not valid address
Zajrzałem więc sam na stronę domową programu i ku mojemu zadowoleniu okazało się, że ten projekt jest wciąż rozwijany. Obecna wersja VDownloader’a 0.61 wydoroślała (o tym na koniec) oraz została wzbogacona o nowe funkcjonalności.
Przede wszystkim, program posiada zintegrowaną wyszukiwarkę i przeglądarkę WWW (bazującą na silniku IE). Aby zapisać oglądany plik, wystarczy właściwie tylko jedno kliknięcie myszką.
Po drugie, liczba obsługiwanych serwisów wzrosła z trzech do 22 (dwudziestu dwóch). W tej grupie znajdują zarówno światowe tuzy jak np. YouTube, Google Video, DailyMotion czy Stage6 DivX, jak i serwisy zupełnie mi nieznane – Bolt, Porkolt, Dale al Play.

Ale to jeszcze nie wszystko. Najnowsza odsłona VDownloader’a potrafi zapisać zassany plik w oryginalnej postaci, a także przekonwertować go do formatu: avi, mpg, ipod, psp, 3gp, vcd, svcd, dvd lub mp3. Przy zapisie filmów jako avi, mamy do wyboru cztery kodeki: msmpeg4v2, xvid, mpeg4 i wmv2.
Na koniec wrócę jeszcze do wspomnianego wydoroślenia VDownloader’a. Używając tego sformułowania, miałem na myśli to, że aplikacja potrafi przeczesywać także zasoby kilku wideo serwisów przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych internautów. Na szczęście, autor wykazał się odpowiedzialnością i zaopatrzył program w opcję blokady rodzicielskiej, aby nikt niepowołany – z poziomu programu – nie miał dostępu do tych treści.

Oczywiście, że VDownloader nie jest jedyną tego typu aplikacją, ale tak jak inż. Mamoń lubię to, co już znam i to polecam innym. Poza tym, program oferuje sporą funkcjonalność, jest bardzo prosty w użyciu oraz nadal nie wymaga instalacji (czyli jak znalazł do kolekcji przenośnych aplikacji na pendraka). Wciąż też jest darmowy.
Gdyby tylko wśród obsługiwanych serwisów znalazła się jeszcze nasza rodzima wrzuta.pl
No, ale czas pokaże. W każdym bądź razie ja zgłosiłem autorowi takie zapotrzebowanie.

Odpowiedzi: 4 do wpisu “Na ściąganie dobry … nadal VDownloader”

  1. Agnes pisze:

    Więcej cię Chatku już o nic nie zapytam ;-P

  2. Ależ Agnieszko! Co Agnieszka? Niech Waćpanna pyta do woli …

  3. FeniX pisze:

    VDownloader wyszedl juz w wersji 0.77, ale nadal mam problem poniewaz mam laptopa z orginalna vista wiec niezmienie na XP… gdy pobiore plik lub gre z toronto albo z internetu pliki zmnienaija swoj typ np jak chce zainstalowac pobrana gre wyskakuje mi ze niemozna poniewaz plik zostal zapisany w formacie avi albo iso… Co zrobić zeby pobrane aplikacje byly zapisywane w formacie w ktorym da sie instalowac? Zeby zmienic typ z iso na aplikacj…

  4. Hmmm … VDownloader służy przecież do zgrywania na dysk (i konwersji) filmików z obsługiwanych portali, a nie gier …