chato.pl
13paź/08105

Lenovo ideapad U330

Lenovo U330Przy wyborze nowego laptopa, najważniejszym kryterium wyboru była dla mnie jego wielkość i platforma sprzętowa, na jakiej jest on zbudowany. Po dwóch latach pracy na Asusie F3Jc (15,4”, Santa Rosa), chciałem przesiąść się na coś bardziej poręcznego i bazującego na najnowszej obecnie wersji platformy Centrino - Montevina. Za wspomnianą poręcznością, w moim mniemaniu, kryje się wielkość matrycy, skorelowana z wygodą pracy i ciężarem całego laptopa. Modele o ekranie 12” są dla mnie za trochę małe (niewygodne przy dłuższej pracy), natomiast te z przekątną matrycy 14” są już zbyt ciężkie - ich waga oscyluje w granicach 2,5 kg. Przez jakiś czas rozważałem także ewentualną przesiadkę na MacBook’a, ale gdy nadarzyła mi się okazja pobawienia się dłużej takim laptopem - porzuciłem tą opcję (vide: Bye, bye Apple).

Skupiając więc swą uwagę na produktach sprzedawanych z preinstalowanym systemem Windows, lista potencjalnych kandydatów zawęziła mi się do zaledwie czterech modeli: Samsung X360, HP dv3500t, Asus F6V i Lenovo ideapad U330. Jednakże, ten pierwszy - pomimo że podobał mi się najbardziej - wykraczał cenowo poza mój budżet, HP nie jest jeszcze (na dzień pisania tego tekstu) dostępny na polskim rynku, a Asusa dyskwalifikował krótki czas pracy na baterii. Zatem zwycięzca wyłonił się sam.
Postanowiłem jednak, że ostateczną decyzję podejmę dopiero wówczas, gdy U330 będę mógł na żywo zobaczyć i dotknąć. Gdy to wreszcie nastąpiło - natychmiast pozbyłem się resztek wątpliwości.

Kupiony przeze mnie Lenovo ideapad U330 - jest cały czarny (na rynku dostępne są również wersje pomarańczowe i granatowe). Wizualnie, ten maluch (318 x 237 x 23-28 mm) sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Ma zwartą, dobrze spasowaną obudowę, nic mu nigdzie nie wystaje (jak np. bateria, w Asusie FV6) i nie trzeszczy. Co prawda, klapa i górna część panelu dotykowego nad klawiaturą wykonane są z błyszczącego plastiku, przez co doskonale widać na nich wszystkie odciski palców, ale jako zaprawiony użytkownik iPhone’a nie reaguję na to, tak alergicznie jak kiedyś ... i na spokojnie, systematycznie wycieram, wycieram, wycieram.

E K R A N
Klapa kryjąca matrycę podświetlaną diodami LED jest cienka (0,5 cm), nie posiada mechanizmu ryglującego i bardzo łatwo poddaje się wyginaniu. Nie mam jednak odwagi sprawdzać granic jej elastyczności. Kąt rozwarcia ekranu jest ograniczony do maksymalnie 130 stopni, ale jak na razie nie miałem sytuacji, w której stanowiłoby to jakiś problem.
Na ekran (typu glare), po same krawędzie pokrywy, naklejona jest cieniutka szybka - co sprawia wrażenie, że ekran nie ma ramki. Wygląda to elegancko, a dodatkowo spełnia rolę ochronną matrycy, przed uszkodzeniami mechanicznymi. Nie zauważyłem, żeby ta szklana tafla była źródłem dodatkowych refleksów.
Obraz jest taki, jaki powinien - ostry, równomiernie rozświetlony, z dobrze nasyconymi kolorami. Kąty widzenia w poziomie są bardzo duże, gorzej natomiast jest z pionem - dochodzi tu do załamania/inwersji kolorów. Jednak najbardziej zauważalną cechą tej LED’owej matrycy jest jej jasność (według danych producenta - na poziomie 300 jednostek). Widać to zwłaszcza wtedy, gdy postawi się U330 obok laptopa ze standardową matrycą. Przykładowo: maksymalne podświetlenie w Asusie F3Jc odpowiada połowie mocy podświetlenia Lenovo. Ma to jednak i swoje złe strony - żeby na matrycy U330 wyraźnie dostrzec jasne kolory (odcienie bliskie białemu), trzeba mocniej odchylić ekran.

I N T E R F E J S Y
Na lewym boku U330, umieszczony jest wylot wentylatora, wyjścia VGA i HDMI oraz gniazdo karty sieciowej (10/100). Przednia krawędź posiada port podczerwieni, diody wskazujące tryby pracy, czytnik kart (SD, MS, MS-Pro, MMC i xD), gniazda słuchawek i mikrofonu oraz przełącznik WiFi/Bluetooth. Na prawym boku umiejscowione są 2 porty USB, jeden port FireWire, ExpressCard (slot 3/4), napęd optyczny (DVD-RW/CD-RW), blokada Kensingtona i gniazdo zasilania. Z tyłu laptopa brak jest jakichkolwiek złączy, ponieważ większość miejsca zajmuje bateria i wylot wentylatora.
Tylko dwa porty USB to dość mało (w poprzednim Asusie miałem ich do dyspozycji dwa razy więcej), choć bardziej problematycznym niż ilość, jest ich umiejscowienie - blisko prawego, dolnego rogu urządzenia. Gdy potrzebuję podłączyć np. zewnętrzny dysk, to wówczas wtyczka i kabel przeszkadzają mi w operowaniu myszką i muszę ją odsunąć na nieco większą odległość od laptopa.

A U D I O
Dźwięki reprodukowane przez głośniczki, w które wyposażony został U330 są przeciętnej jakości i nawet zmiany ustawień wbudowanego equalizera) czy podkręcanie basów dają mizerne efekty. Są jednak one dość głośne (jak na takie małe rozmiary) i nie charczą przy maksymalnym poziomie głośności. Natomiast pozytywnie zaskoczył mnie uzyskiwany z tych piszczałek efekt przestrzenności dźwięku. Sądziłem, że umieszczone na obudowie laptopa logo Dolby Home Theater (dźwięk 4.1), to zwykły chwyt marketingowy.

K L A W I A T U R A
Klawiatura jest cicha i nie ugina się podczas pisania. Z początku irytowało mnie to, że - w stosunku do mojego poprzedniego laptopa - zamienione są miejscami klawisze Ctrl i Fn oraz to, że Delete nie jest ostatnim klawiszem w swoim rzędzie, ale już zaczynam się do tego układu przyzwyczajać.
W czasie pisania tego tekstu zauważyłem, że bardzo sporadycznie duplikują mi się pojedyncze litery - i to raczej w sposób losowy - pomimo tego, że w ustawieniach klawiatury, opóźnienie powtarzania ustawiłem na maksymalnie duże. Ale powtarzam - bardzo sporadycznie.
Gładzik, z wydzieloną częścią do przewijania ekranu, sprawuje się prawidłowo. Nie zachwycają mnie za to przyciski touchpada - mają duży skok, bez wyraźnego kliku, przez co muszę je dociskać do samego końca aby mieć pewność, że faktycznie kliknąłem. Na szczęście są ciche.

D O D A T K I
Do gustu przypadł mi panel dotykowy umieszczony nad klawiaturą. Na stałe bowiem świeci się tylko jeden przycisk aktywujący. Natomiast przyciski pozostałych funkcji wygaszają się samoczynnie po kilku sekundach. Panel umożliwia szybkie wyciszenie dźwięków, uruchomienie - do wyboru - ulubionej aplikacji, strony WWW lub dowolnego pliku oraz dostęp do funkcji multimedialnych (korektor dźwięku, Dolby Control Center i przyciski sterujące domyślnym odtwarzaczem multimedialnym).
Zastanawiam się tylko po co Lenovo umieszcza w swoich laptopach z serii ideapad przycisk OneKey Rescue? Bo skoro służy on do naprawiana plików jądra systemu Windows lub przywracania systemu do stanu pierwotnego w przypadku błędu niemożliwego do naprawienia, czy oznacza to, że Windows Vista sypie się jak przysłowiowa choinka na Trzech Króli? Moim zdaniem nie jest to dobra reklama systemu z Redmond. Mam nadzieję, że znajdę sposób na przeprogramowanie tego klawisza.
Lenovo U330 został wyposażony w zabezpieczenie antywstrząsowe dysku twardego (taka swoista poduszka powietrzna) - Active Protection System. Nawet niewielka, lecz gwałtowna zmiana pozycji laptopa powoduje chwilowe zablokowanie dysku.
Natomiast producent zaoszczędził na czytniku linii papilarnych. Jego funkcję przerzucono na kamerę i oprogramowanie rozpoznawania twarzy (VeriFace). Identyfikacja właściciela przebiega szybko - pod warunkiem, że logujemy się z warunkach oświetleniowych zbliżonych do tych, w których nastąpiło pierwsze skanowanie naszej facjaty. W oświetleniu drastycznie odmiennym - pozostaje zalogowanie się tradycyjnym sposobem. Jeśli proces weryfikacji przedłuża się, VeriFace wykonuje zdjęcie (można sobie później sprawdzić, kto chciał dostać nam się do komputera). Przy zablokowanym systemie można także nagrać 30-sekundową wideo wiadomość przeznaczoną dla właściciela laptopa.
VeriFace pozwala również na szyfrowanie dostępu do plików/folderów, dzięki czemu stwierdzenie for your eyes only nabiera pełnego znaczenia.

W Y D A J N O Ś Ć
Opis wydajności U330 zostawiłem na koniec, bowiem nie jest on jeszcze pełny. Na razie jestem jeszcze na etapie konfigurowania Visty pod swoje potrzeby i instaluję potrzebne mi oprogramowanie. Nie miałem więc jeszcze czasu do specjalnego pokatowania laptopa. Specjalnego - bo na co dzień wykorzystuję go głównie do surfowania po sieci, komunikowania się ze znajomymi i słuchania muzyki.
W gry nie gram (do tego celu kupiłem sobie Nintendo Wii), a jeśli już, to w coś pokroju Bejeweled 2.
Zależało mi na długim czasie (czytaj: dłuższym niż w poprzednim laptopie) pracy na baterii. I pod tym względem jestem zadowolony - przy pisaniu tej recenzji, z włączonym WiFi/BT i ustawionym poziomem jasności ekranu na 5/10, Vista zahibernowała mi się po 3 godzinach i 10 minutach nieprzerwanej pracy. Oczywista w tym zasługa zarówno ekranu LED, jak i hybrydowej grafiki.

Lenovo U330 jest bowiem wyposażony w dwie karty graficzne - zintegrowaną (Intel 4500MHD) oraz dedykowaną ATI Radeon HD 3450 (256MB). Vista pozwala na on-line’owe przełączanie się pomiędzy tymi kartami. Warunkiem jest tylko zamknięcie, na moment podmiany, uruchomionych aplikacji nie dotyczy to programów uruchomionych w tle). Proces przebiega sprawnie - zajmuje tylko kilka sekund.
W instrukcji znalazłem informację, że przełączanie grafiki działa tylko w Windows Vista, ale skoro Lenovo udostępnia sterowniki do obydwu tych układów graficznych także pod XP, to w najbliższym czasie będę chciał sprawdzić czy może jednak na starszym Windowsie też to zadziała. Jeśli tak, to natychmiast, bez żadnego żalu, pożegnam się z Vistą.

Siedzący "pod maską" procesor Intel Core2 Duo P8400 (2.26 GHz, 3MB cache) ma wystarczająco dużo mocy abym nie miał potrzeby przełączania laptopa z trybu oszczędzania energii na wyższy - wszystko chodzi płynnie. Poniższe wrażenia - z aktywną kartą Intel 4500MHD - dotyczą właśnie tego trybu pracy.
Wydajność zintegrowanej karty jest zadowalająca - spokojnie wyrabia się ona przy filmach HD - w rozdzielczości 720p. Natomiast, przy materiale w FullHD (1080p) minimalnie, aczkolwiek już zauważalnie, obraz zaczyna się przycinać.
Pracy wentylatora praktycznie nie słychać, a w sytuacjach gdy musi zwiększyć swe obroty, słyszalny szum jest nadal na niskim poziomie (Asus F3Jc jest znacznie głośniejszy).
Laptop wyraźnie nagrzewa się tylko w lewej, górnej części - tam gdzie znajdują się wyloty odprowadzające powietrze z wnętrza komputera. Wzrost temperatury nie jest jakoś wyraźnie wysoki, po prostu czuję po jakimś czasie, że lewe udo jest przyjemnie podgrzewane. Po dłuższym użytkowaniu, lekko ciepła robi się także obudowa po obu stronach touchpada.
ATI Radeon HD 3450
Do pierwszych testów wybrałem Wiedźmina. Powiem tak - w natywnej rozdzielczości (1280x800) i przy ustawieniach wszystkich detali graficznych na maksa - kierowanie poczynaniami Geralta do przyjemnych nie należy - płynność animacji jest na poziomie góra kilkunastu klatek na sekundę. Gra odzyskuje wigor dopiero po obniżeniu parametrów do średniego poziomu.
Sprawdzę jeszcze, jak U330 poradzi sobie z LOST: Via Domus.

P O D S U M O W A N I E
Po pierwszych kilku dniach, jestem bardzo zadowolony z U330. W domu, często zmieniam miejsce w którym mogę przycupnąć z laptopem, więc jego mobilność (rozmiary i waga) jest bardzo istotna. Na chwilę obecną, mogę tylko pochwalić Lenovo za jakość wykonania, bardzo jasną matrycę i cichą pracę laptopa.
Czas pracy na baterii jest dla mnie satysfakcjonujący, choć po cichu liczyłem na wynik trochę bardziej zbliżony do (podawanych w materiałach reklamowych) 5 godzin ciągłej pracy.
Nie było dla za to dla mnie zaskoczeniem to, że do gier o wysokich wymaganiach sprzętowych ten laptop się nie nadaje (ale i nie po to go kupiłem). A jeśli miałbym wskazać, czego w U330 najbardziej mi brakuje, to wskazałbym tylko na czytnik linii papilarnych, bo jest on mimo wszystko i szybszy, i mniej zawodny niż system rozpoznawanie twarzy. Do reszty drobnych braków i niedociągnięć, jestem w stanie przywyknąć i je zaakceptować.

D A N E   D E C H N I C Z N E

Procesor: Intel® Core 2 Duo P8400 2.26GHz, 3MB Cache L2,
FSB 1066MHz Intel GM45 Chipset
Pamięć RAM: 2048MB DDR3 (1066MHz)
Dysk twardy: 320GB 5400rpm SATA
Matryca: 13.3" WXGA (1280x800) LED
Karta graficzna: ATI Mobility Radeon HD3450 256MB VRAM
Intel 4500MHD
Karta dźwiękowa: Zgodna z SoundBlaster Pro
Dolby® Home Theater™
Napęd: DVD-RW/CD-RW
Komunikacja: Lan 10/100
Bluetooth
WiFi 802.11a/g/n
kamera 1,3MPix
Czytnik kart pamięci: Secure Digital
Memory Stick
Memory Stick Pro
Multimedia Memory Card
xD - Picture Card
Wymiary / waga: 318 x 237 x 23-28 mm / 1.96 kg
System operacyjny: Windows Vista Home Premium Edition PL

Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem.

Kilka słów refleksji po 8 miesiącach korzystania z U330 znajduje się w tym wpisie.

Zakres tematyczny: IT Dodaj komentarz
Komentarze (105) Trackbacks (0)
  1. Osoby zainteresowane włączeniem VT w Lenovo U330 powinny prześledzić ten wątek: http://tinyurl.com/yh8fked
    W moim U330 VT mam już włączone, co nie zmienia faktu że Lenovo ma gdzieś klienta.

  2. Witam

    Czy komuś udało się rozwiązać problem z zaniżoną częstotliwością pamięci?

    PS.
    Wszystkim, którzy mają problem z działaniem U330 pod Win7 polecam przeczytać poniższy wątek:
    http://forums.lenovo.com/t5/Windows-7-Launch/U330-Windows-7-Drivers-Problem-amp-Solutions/td-p/167163

  3. Witam

    Chciałem spytać czy Wy również zauważyliście spadającą pojemność baterii po naładowaniu do 100%.
    W tym momencie RightMark CPU Clock Utility pokazuje coś takiego:
    Designed capacity: 56160mWh ( czyli od zawsze bez zmian )
    natomiast spada to:
    Fully charged capacity: 46100mWh ( nigdy nie było 56160 przy naładowaniu do pełna, ale wartość oscylowała w granicach 54000-53000 i tak w ciągu pół roku posiadania laptopa spadła do 46100)
    Jak jest u Was? Czy takie zachowanie baterii jest jakąś podstawą do reklamacji jej??

  4. miałem tak samo i po roku dałem zgłosiłem to do serwisu i Lenovo wymieniło mi baterie na nowa. Tylko oczywiście było to w okresie gwarancji. Bo z tego co się dowiedziałem od Pana na infolinii nowsze modele mają gwarancje na baterie pół roku, ale mógł się mylić. ja miałem taką gwarancje na rok czasu bo zakupiłem swojego w październiku zeszłego roku.


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.