chato.pl
6lip/094

Jak co roku w Ostrożnicy …

Od kilku dobrych lat, korzystamy w wakacje z gościnności naszych przyjaciół w Ostrożnicy, zwalając im się na tydzień do gospodarstwa. Żeby być precyzyjnym - ja tylko podrzucam Krysię z dzieciakami, a sam jako ten słomiany wdowiec, wracam do Wrocławia (praca) by zbierać siły przed nadchodzącym wspólnym trzytygodniowym urlopem.
Dzieci uwielbiają wieś - od rana do wieczora, wraz z dwójką dzieci gospodarzy, buszują po obejściu i ogrodzie. Tu nie ma mowy o nudzie!

Dwa dzikusy Modelka Marek w ogrodzie Karol x3
Marek - jeszcze czysty Krysia - nie wiem czemu akurat w kuchmi ;) Teresa i Kinga Teresa - chwila odpoczynku
Kinga - w domu tak chętnie to się do miotły nie garnie ... Rudowłosa, na miotle - to musi być ... ... Pipi Potter? Dobry materiał na cheerleaderkę (?)
Chwila dla fotoreporterów ... ... i znowu ćwiczenia z lewitacji Trochę wody dla ochłody Belgia - ponoć tak wygląda brzydki źrebak
Jaskółka dymówka Teresa, Marek, Teresa Marek, Teresa, Teresa Banda Trojga rządzi
Banda Trojga ze wsparciem lokalnego gangu :) Uciekać czy zostać? Moje jedyne zdjęcie - patrzeć uważnie Patrząc na stopy, to Marek ma zadatki na hobbita :)
Jak się nazywa ten kwiatek? Kotek, co ma jedną łapkę bardziej (ale tylko na zdjęciu) Jestem zła ... ... i będę zła!
Praca to najlepszy lek na humory Dobry konik, dobry ... Ciocia Mariola i Pani Nieśmiała Prosiak na gigancie ...
... pierwszym i (chyba) ostatnim w jego życiu Strach przełamany Teresa: - Tato, a ta świnka coś wypuszcza ... Na koniec dnia - obowiązkowe szorowanie
Zakres tematyczny: Blog, Fotografia 4 Komentarze