Navireo RoadShow – Gdańsk
Wpis aktualizowany z ajfonowej aplikacji o swojsko brzmiącej nazwie – WordPress.
[ 15.04 - 7:50 ]
Mieliśmy wyjechać o 5:00, ale w wyniku pewnych niespodziewanych okoliczności, Wrocław opuściliśmy prawie godzinę później.
Pierwszy postój – Leszno. Korzystam z darmowego hotspota ery w McDonald’sie. Zestawy śniadaniowe nadal średnie w smaku. Dopychamy się poświątecznym ciastem Betiny (obsługa ma to w nosie).
[ 15.04 - 9:22 ]
Przebijamy się przez Poznań.
A tak na marginesie – projektantów foteli w Skodzie Octavii, powiesiłbym chętnie za [ocenzurowano]. Plecy mnie już bolą, a jeszcze 300 km przed nami.
[ 15.04 - 10:24 ]
Ale numer! Mio C520 – po raz pierwszy w swym życiu – powiesił się w trakcie nawigacji. Może jednak trzeba było zrobić upgrade AutoMapy …
[ 15.04 - 14:40 ]
Gdańsk wita nas ![]()
[ 15.04 - 20:00 ]
Sala przygotowana, więc w końcu możemy iść do knajpy coś zjeść. Trochę się zasiedzieliśmy, a trzeba jeszcze przećwiczyć prezentację, zatem z zaplanowanego wypadu nad morze, nici ;/
Ciekawe jak jutro rano będzie wyglądał hotel, bo ekipa przeprowadzająca remont (o którym nikt nam wcześniej nie wspomniał) pracuje od 8:00 do 16:00, kując, wiercąc i kurząc bez opamiętania.
[ 16.04 - 10:00 ]

To się nazywa siwy dym!
Cały korytarz wygląda tak, jakby ktoś na nim rozpirzył worek cementu. Do tego dochodził warkot wiertarek udarowych. Na szczęście, po interwencji u kierownika hotelu, ekipa zajęła się mniej hałaśliwą pracą.
Co do samej prezentacji, to frekwencja dopisała. Nawet ciut za mocno.
Mam nauczkę na przyszłość, żeby wcześniej weryfikować listę uczestników i przypomnieć każdemu – kto i na które spotkanie się zapisał.
[ 16.04 - 17:00 ]
W końcu jest już po wszystkim.
Spakowani i załadowani jedziemy na krótką wizytację plaży w Jelitkowie, a potem gdańskiej starówki:
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
[ 17.04 - 03:00 ]
Home, sweet home …
-
Ostatnie wpisy:
Mikroblog:
Komentarze:
Z windy do sadu Generalnie tak, choć nadal (dość często) mylę prawego Alta z ⌘ – bo jest przesunięty względem pecetowej klawiatury...
Z windy do sadu A już się przyzwyczaiłeś do innych skrótów klawiszowych itp? Pamiętam, że początkowo czułem się jakoś obco z Leopardem....
Z windy do sadu Jestem nim wciąż oczarowany
Z windy do sadu I jak wrażenia po 4 miesiącach użytkowania?
Skalne miasto w Adrspach hej polecam wszystkim
Piękne miejsce i przezyjecie niezapomniane chwile… Płacimy tylko w koronach(wejscie...





